Już 20 kwietnia odbędzie się wyjątkowe wydarzenie, które otwiera nowy rozdział w dyskusji o kształceniu zawodowym w naszym regionie.
W siedzibie Cechu Rzemieślników i Przedsiębiorców w Augustowie zainaugurowany zostanie pierwszy etap cyklu spotkań pod hasłem „Zawód daje moc. Rzemiosło i edukacja – wspólna droga do zawodu”.
O inicjatywie
To unikalna inicjatywa, której celem jest połączenie trzech kluczowych środowisk: rzemiosła, edukacji oraz samorządu. Wspólnie tworzymy przestrzeń do realnej współpracy i merytorycznej rozmowy o przyszłości kształcenia zawodowego. Wierzymy, że budujemy coś ważnego dla przyszłych pokoleń rzemieślników – a to spotkanie to dopiero początek naszej wspólnej drogi.
Partnerzy i Patronat
Wydarzenie realizowane jest we współpracy z partnerami lokalnymi i zyskało wysoką rangę dzięki wsparciu władz regionu.
Cykl spotkań został objęty Honorowym Patronatem Marszałka Województwa Podlaskiego

Partnerem Strategicznym wydarzenia jest Województwo Podlaskie

Zapraszamy do kontaktu i śledzenia inicjatywy!
Pamiętajcie – ZAWÓD daje moc!
————————————————————————————-
Więcej informacji udziela Izba Rzemieślnicza i Przedsiębiorczości w Białymstoku
Telefon: +48 85 74 35 403

Z ogromną przyjemnością ogłaszamy, że po zakończeniu teoretycznego cyklu warsztatów
„EDUKACJA: kompetencje w adaptacyjności do zmian i edukacji młodych” ,
wchodzimy w kluczową fazę wdrożeniową.
W ramach Zadania 1 projektu „NOWE HORYZONTY RZEMIOSŁA – regionalny program zwiększenia adaptacyjności rzemiosła”
(nr FEPD.07.03-IP.01-0013/24) uruchomiliśmy stacjonarny Punkt Konsultacyjny (PK) ds. KOMPETENCJI.
Dla kogo?
Punkt jest dedykowany pracownikom cechów, właścicielom jednostek uczących (JU) oraz rzemieślnikom kształcącym młodocianych pracowników. Naszym celem jest praktyczne wsparcie kadr rzemiosła w dostosowaniu się do wymogów Gospodarki 4.0 oraz standardów edukacji włączającej.
Kiedy i gdzie?
Zapraszamy na dyżury doradcze w siedzibie Izby przy ul. Warszawskiej 6 w Białymstoku.
| CZYNNE: Środa | 8:00 — 12:00 |
Każdy dyżur oraz wypracowane w jego trakcie narzędzia podlegają superwizji i akceptacji przez Superwizora ds. adaptacyjności rzemiosła, co gwarantuje najwyższą jakość merytoryczną świadczonego wsparcia.
Nie czekaj – zwiększ swoje kompetencje i zadbaj o przyszłość rzemiosła już dziś!
——————————————————————————–

Projekt realizowany w ramach programu Fundusze Europejskie dla Podlaskiego 2021-2027,
współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego Plus (EFS+)
#FunduszeUE

Premiera filmu: „Kilometr Zero w polskim rzemiośle” – poznaj siłę lokalności w nowej odsłonie!
Z dumą prezentujemy nasz najnowszy materiał promocyjno-edukacyjny poświęcony idei Kilometra Zero w rzemiośle.
Film powstał w ramach projektu „NOWE HORYZONTY RZEMIOSŁA – regionalny program zwiększenia adaptacyjności rzemiosła”
nr FEPD.07.03-IP.01-0013/24.
Jak powstał ten materiał?
Film jest efektem 10-godzinnego instruktażu praktycznego z zakresu marketingu social media, który w marcu 2026 roku pod merytoryczną opieką instruktora ds. social media. Podczas warsztatów stanowiskowych przeprowadzono pełną ścieżkę produkcyjną: od analizy celu i opracowania koncepcji, przez redakcję tekstu, aż po finalną publikację w sieci.
Wyjątkowa forma wizualna
Nasz materiał został zrealizowany w stylizowanej konwencji animacyjnej. Ta nowoczesna forma ilustracyjna pozwala w przystępny i atrakcyjny sposób przybliżyć odbiorcom, zwłaszcza młodym adeptom rzemiosła, tradycyjne wartości w nowoczesnym wydaniu.
O czym opowiada film?
Produkcja przybliża widzom model Kilometra Zero – koncepcję gospodarczą opartą na bliskości wytwórcy i konsumenta. Choć pojęcie to kojarzone jest głównie z lokalną żywnością, polskie rzemiosło od pokoleń naturalnie realizuje tę filozofię poprzez:
- Krótkie łańcuchy dostaw – co pozwala na redukcję transportu i śladu węglowego.
- Bezpośrednie relacje – budowanie zaufania i pełną personalizację usług.
- Efekt mnożnikowy – wspieranie lokalnej gospodarki poprzez pozostawianie kapitału w regionie.
- Ochronę tradycji – rzemieślnicy jako strażnicy regionalnego dziedzictwa kulturowego.
——————————————-
Zapraszamy do zapoznania się z materiałem
Beneficjent: Izba Rzemieślnicza i Przedsiębiorczości w Białymstoku.
Treści opracowano w sposób neutralny dla płci (ZRKiM) oraz z uwzględnieniem zasad dostępności (ZRSiN).
Projekt współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego Plus (EFS+) w ramach programu Fundusze Europejskie dla Podlaskiego 2021–2027.
#FunduszeUE


„Idea Kilometra Zero a polskie rzemiosło”
Idea Kilometra Zero, wywodząca się z włoskiego ruchu Chilometro Zero, zdobywa coraz większą popularność w Europie i na świecie. Jej istotą jest promowanie produktów i usług wytwarzanych lokalnie, w bezpośredniej bliskości konsumenta, z wykorzystaniem miejscowych surowców i kompetencji. Choć koncepcja ta najczęściej kojarzona jest z sektorem spożywczym i gastronomią, jej potencjał sięga znacznie dalej — w samo serce rzemiosła. Polskie rzemiosło, głęboko zakorzenione w lokalnych społecznościach i oparte na wielopokoleniowej tradycji, jest naturalnym i doskonałym wcieleniem filozofii Kilometra Zero.
Kilometr Zero to nie tylko kwestia odległości geograficznej między producentem a konsumentem. To cała filozofia życia i gospodarowania, która stawia na krótkie łańcuchy dostaw, bezpośrednie relacje, transparentność, zaufanie i odpowiedzialność za lokalne środowisko. W świecie zdominowanym przez globalne korporacje i masową produkcję, idea ta przypomina o wartości tego, co bliskie, autentyczne i wytworzone z pasją. I właśnie dlatego polskie rzemiosło wpisuje się w nią tak naturalnie — bo rzemieślnik zawsze był i pozostaje częścią swojej społeczności, twórcą działającym na rzecz swoich sąsiadów i klientów.
Rzemiosło — Kilometr Zero w praktyce od pokoleń
Polskie rzemiosło od wieków funkcjonuje w modelu Kilometra Zero, choć historycznie nie posługiwało się tą nazwą. Lokalny piekarz, który o świcie wypieka chleb z mąki od pobliskiego młynarza. Stolarz, który tworzy meble z drewna pozyskanego w okolicznych lasach. Krawcowa, która szyje odzież na miarę dla mieszkańców swojego miasta. Kowal, który wykuwa ozdobne elementy dla lokalnych budynków i kościołów. Te obrazy, tak bliskie polskiej tradycji, są doskonałą ilustracją idei Kilometra Zero w praktyce — produkcji opartej na lokalnych zasobach, kompetencjach i relacjach.
Dziś ta tradycja nabiera nowego blasku. W całej Polsce rzemieślnicy świadomie budują swoją tożsamość wokół lokalności i autentyczności. Regionalne piekarnie promują wypieki z mąk od lokalnych producentów zbóż, podkreślając unikalne walory smakowe i żywieniowe swoich produktów. Cukiernie tworzą słodkości inspirowane regionalnymi recepturami, przywracając do życia zapomniane smaki. Wędliniarze i masarze współpracują z lokalnymi hodowcami, oferując wyroby, których jakość i świeżość nie mają sobie równych. Każdy z tych przykładów to dowód na żywość i aktualność idei Kilometra Zero w polskim rzemiośle.
Siła bezpośredniej relacji i lokalnego wpływu
Jednym z najważniejszych atutów rzemiosła w kontekście Kilometra Zero jest bezpośrednia relacja między rzemieślnikiem a klientem. W przeciwieństwie do anonimowej produkcji masowej, rzemieślnik zna swoich klientów, rozumie ich potrzeby i potrafi dostosować swój produkt lub usługę do indywidualnych oczekiwań. Ta personalizacja — meble projektowane pod konkretne wnętrze, odzież szyta na miarę, tort weselny przygotowany według życzeń pary młodej — jest wartością, której nie sposób osiągnąć w modelu globalnych łańcuchów dostaw. Klient, wybierając lokalnego rzemieślnika, zyskuje nie tylko produkt najwyższej jakości, ale także relację opartą na zaufaniu i wzajemnym szacunku.
Filozofia Kilometra Zero w rzemiośle ma również ogromne znaczenie dla lokalnych gospodarek i społeczności. Każda złotówka wydana u lokalnego rzemieślnika cyrkuluje w regionie — rzemieślnik kupuje surowce od miejscowych dostawców, zatrudnia pracowników z okolicy, płaci podatki zasilające lokalny budżet. Ten efekt mnożnikowy sprawia, że rzemiosło jest jednym z najskuteczniejszych motorów rozwoju regionalnego. W mniejszych miejscowościach i na obszarach wiejskich zakłady rzemieślnicze często stanowią fundament lokalnego rynku pracy i życia gospodarczego, zapobiegając wyludnianiu się i marginalizacji tych terenów.
Kilometr Zero, rzemiosło i ochrona środowiska
Polskie rzemiosło działające w duchu Kilometra Zero jest też ważnym sojusznikiem w walce ze zmianami klimatycznymi. Krótkie łańcuchy dostaw oznaczają mniejszy transport, a więc niższy ślad węglowy. Lokalne pozyskiwanie surowców zmniejsza zapotrzebowanie na długodystansową logistykę. Rzemieślnicza produkcja, oparta na mniejszej skali i większej dbałości o jakość, generuje mniej odpadów niż masowa wytwórczość przemysłowa. Wybierając produkty i usługi rzemieślnicze, konsumenci świadomie przyczyniają się do ochrony środowiska naturalnego — i to bez konieczności rezygnacji z jakości czy estetyki.
Współczesne polskie rzemiosło potrafi też doskonałe łączyć ideę Kilometra Zero z nowoczesnymi narzędziami komunikacji i sprzedaży. Media społecznościowe pozwalają rzemieślnikom opowiadać historie swoich wyrobów — pokazać skąd pochodzi surowiec, jak przebiega proces twórczy, kim są ludzie stojący za produktem. Ta transparentność buduje autentyczną więź między twórcą a odbiorcą, która jest fundamentem filozofii Kilometra Zero. Polscy rzemieślnicy z powodzeniem wykorzystują Instagram, Facebook i TikTok do budowania społeczności wokół swoich marek, udowadniając, że lokalność i cyfrowość nie stoją w sprzeczności.
Dziedzictwo kulturowe i tożsamość regionalna
Ważnym wymiarem idei Kilometra Zero w polskim rzemiośle jest również ochrona dziedzictwa kulturowego i tożsamości regionalnej. Rzemieślnicy są strażnikami lokalnych tradycji — pielęgnują unikalne techniki, wzory i receptury, które stanowią niematerialne dziedzictwo poszczególnych regionów Polski. Koronka koniakowa, ceramika bolesławiecka, oscypki podhalanskie, haft kaszubski — to przykłady rzemieślniczego dziedzictwa, które dzięki idei Kilometra Zero może być nie tylko zachowane, ale też rozwijane i promowane jako żywa, wartościowa część polskiej kultury.
Izby rzemieślnicze i organizacje branżowe w całej Polsce odgrywają kluczową rolę we wspieraniu rzemieślników w realizacji zasad Kilometra Zero. Organizują targi i jarmarki rzemieślnicze, które umożliwiają bezpośredni kontakt producentów z konsumentami. Prowadzą programy szkoleniowe i doradcze, pomagające rzemieślnikom budować lokalne sieci współpracy i skracać łańcuchy dostaw. Inicjują projekty promujące lokalne produkty i usługi rzemieślnicze, budując świadomość konsumentów na temat wartości wspierania lokalnej przedsiębiorczości.
Perspektywy na przyszłość
Przyszłość polskiego rzemiosła w duchu Kilometra Zero jest pełna optymizmu. Rosnąca świadomość ekologiczna i społeczna konsumentów, trend powrotu do autentyczności i lokalności, a także unijne i krajowe polityki wspierające krótkie łańcuchy dostaw tworzą doskonałe warunki do dalszego rozwoju tego modelu. Polscy rzemieślnicy, działający w bezpośredniej bliskości swoich klientów, oferujący produkty i usługi najwyższej jakości, budujący trwałe relacje i wspierający lokalne gospodarki, są żywym dowodem na to, że idea Kilometra Zero to nie utopia, lecz sprawdzony i niezwykle skuteczny model funkcjonowania.
Podsumowując, połączenie idei Kilometra Zero z polskim rzemiosłem to jedno z najbardziej inspirujących zjawisk współczesnej gospodarki. Rzemieślnik, który tworzy z pasją, korzysta z lokalnych zasobów, buduje relacje z klientami i dba o swoją społeczność, jest nie tylko przedsiębiorcą — jest ambasadorem wartości, które stają się coraz ważniejsze w świecie poszukującym równowagi między rozwojem a odpowiedzialnością. Polskie rzemiosło ma wszelkie podstawy, by być dumne ze swojej roli w tym procesie — i by z optymizmem patrzeć w przyszłość.
Streszczenie artykułu: „Idea Kilometra Zero a polskie rzemiosło„
Idea Kilometra Zero a polskie rzemiosło
Streszczenie artykułu
Idea Kilometra Zero, wywodząca się z włoskiego ruchu Chilometro Zero, promuje produkty i usługi wytwarzane lokalnie — w bezpośredniej bliskości konsumenta, z miejscowych surowców i kompetencji. To nie tylko kwestia geografii, ale cała filozofia oparta na krótkich łańcuchach dostaw, bezpośrednich relacjach, transparentności i odpowiedzialności za lokalne środowisko. Polskie rzemiosło, zakorzenione w lokalnych społecznościach i wielopokoleniowej tradycji, jest naturalnym wcieleniem tej idei.
Rzemieślnicy od wieków funkcjonują w modelu Kilometra Zero, choć nie używali tej nazwy — piekarz z mąką od pobliskiego młynarza, stolarz tworzący meble z drewna okolicznych lasów, krawcowa szyjąca na miarę dla sąsiadów. Dziś tradycja ta nabiera nowego blasku: regionalne piekarnie, cukiernie i masarnie świadomie budują tożsamość wokół lokalności i autentyczności. Bezpośrednia relacja rzemieślnik–klient pozwala na personalizację — meble pod konkretne wnętrze, odzież na miarę, tort weselny według życzeń pary młodej — wartość nieosiągalną w globalnych łańcuchach dostaw.
Filozofia Kilometra Zero ma także wymiar gospodarczy i ekologiczny. Każda złotówka wydana u lokalnego rzemieślnika cyrkuluje w regionie — efekt mnożnikowy czyni rzemiosło jednym z najskuteczniejszych motorów rozwoju lokalnego, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Krótkie łańcuchy dostaw oznaczają mniejszy ślad węglowy, a produkcja w mniejszej skali — mniej odpadów. Nowoczesne narzędzia komunikacji, Instagram, Facebook czy TikTok, pozwalają rzemieślnikom opowiadać historie swoich wyrobów i budować autentyczną więź z odbiorcą.
Rzemiosło to także strażnik dziedzictwa kulturowego — koronka koniakowska, ceramika bolesławiecka, oscypki podhalańskie czy haft kaszubski to żywe elementy regionalnej tożsamości. Izby rzemieślnicze wspierają branżę przez targi, programy szkoleniowe i promocję lokalnych produktów. Rosnąca świadomość konsumentów, powrót do autentyczności oraz polityki wspierające krótkie łańcuchy dostaw tworzą sprzyjające warunki — polscy rzemieślnicy są dziś ambasadorami wartości łączących rozwój z odpowiedzialnością.
________________
Materiał wypracowany w ramach projektu: „NOWE HORYZONTY RZEMIOSŁA – regionalny program zwiększenia adaptacyjności rzemiosła”
nr FEPD.07.03-IP.01-0013/24, powstał w marcu 2026 r. w ramach instruktażu praktycznego w Zadaniu 1.3 „Promocja – marketing social media w budowaniu nowego wizerunku rzemiosła”.
Beneficjent: Izba Rzemieślnicza i Przedsiębiorczości w Białymstoku.
Treści opracowano w sposób neutralny dla płci (ZRKiM) oraz z uwzględnieniem zasad dostępności (ZRSiN).
Projekt współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego Plus (EFS+) w ramach programu Fundusze Europejskie dla Podlaskiego 2021–2027.
#FunduszeUE

Posłuchaj o renesansie tradycji w cyfrowym świecie!
Czy prawdziwy luksus może znajdować się zaledwie jeden kilometr od Twojego domu?
W podcaście analizujemy fascynujący model Kilometra Zero – filozofię, która łączy tradycyjny warsztat rzemieślniczy z nowoczesnymi potrzebami świadomego konsumenta. Udowadniamy, że rzemieślnicy to nie relikty przeszłości, ale strażnicy polskiego dziedzictwa kulturowego, tacy jak twórcy słynnej ceramiki bolesławieckiej, koronki koniakowskiej, haftu kaszubskiego czy podhalańskiego oscypka.
Główne wątki rozmowy:
Magia lokalności: Dlaczego krótkie łańcuchy dostaw i bezpośrednia relacja z mistrzem stają się dziś synonimem najwyższej jakości?
Ekologia bez marketingu: Jak wybierając lokalnego twórcę, realnie obniżasz ślad węglowy i chronisz środowisko?
Efekt mnożnikowy: Wyjaśniamy, jak każda złotówka wydana w sąsiedzkim warsztacie buduje lokalną gospodarkę, drogi i szkoły.
Rzemiosło na TikToku i Instagramie: O tym, jak współcześni mistrzowie budują autentyczność w sieci i hipnotyzują internautów procesem tworzenia.
Rzemiosło to żywa kultura materialna, która dzięki wsparciu instytucjonalnemu Izby skutecznie adaptuje się do cyfrowego świata.
Zgodnie z zasadami dostępności cyfrowej, pod nagraniem zamieszczamy pełną transkrypcję materiału.
👇 Kliknij poniżej i posłuchaj podcastu już teraz!
TRANSKRYPCJA PODCASTU: „Polskie rzemiosło w modelu Kilometra Zero”
Polskie rzemiosło w modelu Kilometra Zero
Witajcie w naszej dzisiejszej, dogłębnej analizie. Zaczniemy dzisiaj od pewnego, w sumie dość zaskakującego paradoksu. Z jednej strony mamy modną, niespieszną, włoską filozofię życia.
A z drugiej? Z drugiej głęboko zakorzenioną polską tradycję. Dokładnie tak, która, powiedzmy sobie szczerze, kojarzy się często z bardzo ciężką pracą fizyczną. Kiedy przygotowywałam się do naszego dzisiejszego spotkania i analizowałam fascynujący dokument zatytułowany Kilometr Podłoga, Zero Podłoga, a Polskie Rzemiosło, kropka doks.
Bardzo techniczna nazwa pliku. Tak, uroczo wręcz techniczna, ale treść jest niesamowita. Uderzyło mnie w niej, jak te dwa pozornie odległe światy niesamowicie się przenikają.
Naszym celem na dziś jest zrozumienie, w jaki sposób to lokalne, tradycyjne rzemiosło staje się odpowiedzią na problemy współczesnego, zglobalizowanego świata. Zawsze mnie intrygowało, jak takie wielkie pojęcia przekładają się na nasze codzienne zakupy. Wiesz, to przejście od wielkiej makroekonomii do naszych codziennych decyzji jest fascynujące.
Ale żeby je dobrze zrozumieć, musimy spojrzeć na to bez takich, wiesz, nadmiernych sentymentów. Kluczem będzie tu dostrzeżenie pewnych wzorców. Wzorców, które istniały od dawna.
Zgadza się. Wzorców, które w naszym społeczeństwie istniały od wieków, ale to właśnie dzisiaj, w dobie tych wszystkich przerwanych łańcuchów dostaw i znużenia masową produkcją, one zyskują zupełnie nową, kluczową rolę. Zaczynamy patrzeć na stare rozwiązania przez pryzmat nowoczesnych potrzeb.
Okej, rozłóżmy to w takim razie na czynniki pierwsze. Opracowanie wprowadza pojęcie wywodzące się z Włoch. Ruch tak zwanego kilometro zero, czyli po prostu kilometra zero.
I większości z nas to hasło zazwyczaj kojarzy się z jedzeniem, prawda? Gastronomia, sektor spożywczy. Myślimy o restauracji, która, nie wiem, serwuje pomidory z pola tuż za rogiem. No tak, to świetnie brzmi w menu.
Ale to, co jest tutaj naprawdę fascynujące, to fakt, że dokument przenosi tę koncepcję znacznie dalej. W samo serce rzemiosła. Tu nie chodzi już tylko o odległość geograficzną czy świeżość jedzenia.
Mówimy o całej filozofii, o krótkich łańcuchach dostaw, o bezpośrednich relacjach, no i o transparentności oraz zaufaniu, które stoją w zdecydowanej opozycji do globalnych korporacji. I to mnie właśnie uderzyło. Autorzy udowadniają, że my to w Polsce zawsze mieliśmy.
Nawet jeśli nikt tak tego modnie nie nazywał. Dokładnie. Czytając to, przed oczami stawały mi takie barwne obrazy.
Piekarz piekący o świcie chleb z mąki od pobliskiego młynarza. Stolarz używający drewna z okolicznych lasów. Albo, wiesz, krawcowa szyjąca na miary dla sąsiadów z ulicy.
Kowal wykuwający zdobienia do lokalnego kościoła. Otóż to. I to pokazuje słuchaczom jedną ważną rzecz.
Kiedy dzisiaj rano ktoś kupował chleb w swojej osiedlowej piekarni albo zanosił spodnie do poprawki do krawcowej za rogiem, to tak naprawdę brał udział w wielkim globalnym ruchu, zupełnie o tym nie wiedząc. Tak, ale musimy sobie coś wyjaśnić. Historycznie to funkcjonowało w ten sposób, bo po prostu musiało.
Wynikało to z ograniczeń. Dzisiejszy powrót do kilometra zero to w pełni świadomy wybór. I tutaj robi się naprawdę ciekawie.
Przechodzimy płynnie do współczesności. Bo to nie jest tylko pieśń przeszłości, taki skansen. Zobacz na przykłady z dokumentu.
Regionalne piekarnie, które dzisiaj na swoim Instagramie chwalą się mąką od konkretnego, lokalnego rolnika. Rzeźnicy współpracujący z miejscowymi hodowcami. Kontrastuje to niesamowicie z taką, wiesz, anonimową masową produkcją.
W rzemiośle personalizacja staje się nowym luksusem. Mebel zrobiony pod konkretne, krzywe ściany w twoim mieszkaniu. Unikalny tort weselny.
Rzemieśnik rozumie te potrzeby, bo po prostu zna swoich klientów. Nie jesteś dla niego wierszem w Excelu. Dokładnie.
Zyskujesz partnera do rozmowy. Jeśli spojrzymy na to z szerszej perspektywy, to znaczy z perspektywy czysto ekonomicznej, musimy wprowadzić tu pojęcie efektu mnożnikowego. To jest kluczowe, żeby zrozumieć, dlaczego to jest ważne dla nas wszystkich.
Brzmi poważnie. Jak to działa w praktyce? Wyobraźmy sobie każdą złotówkę wydaną u lokalnego rzemieślnika. Ta złotówka nie ucieka od razu na zagraniczne konta wielkiej korporacji.
Ona krąży w regionie. Zostaje na miejscu. Właśnie tak.
Stolarz opłaca miejscowych dostawców drewna. Z tych pieniędzy wypłaca pensję swoim lokalnym pracownikom. Oni idą wydać te pieniądze u wspomnianego wcześniej piekarza.
Co więcej, to wszystko generuje podatki dla lokalnej gminy. Z tych podatków naprawiane są chodniki, utrzymywane szkoły. Czyli to jest taki samonapędzający się mechanizm lokalnego bogactwa.
Autorzy raportów wprost piszą, że w mniejszych miejscowościach i na wsiach takie zakłady są często tym, co w ogóle zapobiega ich wyludnianiu się. Są prawdziwym motorem rozwoju regionalnego. Zapobiegają marginalizacji tych terenów.
Bez nich młodym ludziom pozostawałaby tylko migracja do największych miast. Niesamowite, jak to wszystko się łączy. Bo dokument płynnie przechodzi od tej twardej ekonomii do, no i tu jest absolutnie fantastyczny wątek, do kwestii ekologii.
Chłodna, biznesowa analiza pokazuje, że te modele świetnie się na siebie nakładają. Krótsze łańcuchy dostaw, o których mówiliśmy, oznaczają po prostu mniejszy transport. A to równa się zdecydowanie niższemu śladowi węglowemu.
Nie wozimy komponentów statkami z drugiego końca świata. Dokładnie. Do tego dochodzi mniejsza skala produkcji, co oznacza nieporównywalnie mniej odpadów w zestawieniu z ogromnymi fabrykami.
Wybierając to rzemieślnicze rozwiązanie, wspieramy środowisko w bardzo realny sposób, nie tracąc przy tym zupełnie na jakości czy estetyce. Właśnie, a jeśli mówimy o estetyce i docieraniu do ludzi, muszę o tym wspomnieć, bo to był mój ulubiony kąsek z tego dokumentu. Gotowy? Polscy rzemieślnicy na TikToku.
Ha, wiedziałem, że o tym wspomnisz. Tak to na pierwszy rzut oka wydaje się wrzęcz zabawne. Prawda.
Mamy tę wielowiekową tradycję, a z drugiej strony aplikacje z pionowymi filmikami. Ale kiedy się nad tym zastanowić, to przecież tradycja nie musi wcale oznaczać odcięcia od technologii. Absolutnie nie.
Twórcy korzystają z Instagrama, Facebooka, TikToka i to w sposób absolutnie fenomenalny. Pokazują, jak toczą wazony na kole, jak rzeźbią w drewnie. Ogląda się to jak za hipnotyzowanym.
To połączenie tradycji z cyfrowością działa świetnie i w ogóle nie ma w tym żadnej sprzeczności. Mechanizm, który za tym stoi, jest bardzo logiczny. Media społecznościowe w rękach rzemieślnika budują ogromną transparentność.
Pozwalają opowiedzieć historię samego surowca, pokazać cały brudny i trudny proces powstawania przedmiotu, no i twarz samego twórcy. Czyli nie ukrywają się za wyretuszowanym zdjęciem z katalogu? Nie muszą. Ich siłą jest prawda o procesie wytwórczym.
I to jest tak naprawdę cyfrowe przedłużenie koncepcji kilometra zero. Ono buduje bardzo autentyczną więź z klientem na odległość. Często zanim w ogóle dojdzie do tego fizycznego spotkania w warszkacie.
Buduje się zaufanie, zanim wyciągniemy portfel z kieszeni. Więc co to wszystko w ogóle oznacza w szerszym, kulturowym kontekście? Dokument bardzo mocno podkreśla, że ci rzemieślnicy są w zasadzie strażnikami naszych unikalnych tradycji. Strażnikami tak zwanego niematerialnego dziedzictwa.
Właśnie. Padają tam konkretne przykłady, które fantastycznie działają na wyobraźnię. Koronka koniakowska, ceramika bolesławieńska ze swoimi charakterystycznymi wzorami.
Oscypki podhalańskie, precyzyjny haft kaszubski. To uświadamia nam, że to przecież nie są tylko ładne przedmioty. To jest żywa, polska kultura materialna.
Dokładnie. Gdyby ci ludzie przestali to robić, te umiejętności po prostu znikną, przedpadną na zawsze. Ale z drugiej strony zastanawiam mnie, kto za tym tak naprawdę stoi? Bo sam rzemieślnik tkający koronkę przed smartfonem chyba by w dzisiejszym bezlitosnym rynku sam nie przetrwał.
Masz całkowitą rację. Ten system nie utrzymałby się sam z siebie w zderzeniu z prawami rynku. I tu dochodzimy do kluczowej roli instytucji, o której często się zapomina.
Mowa o izbach rzemieślniczych i różnych organizacjach branżowych. Czyli ci ludzie nie są zostawieni sami sobie. Nie powinni być.
Te izby organizują jarmarki, szkolenia, doradztwo podatkowe, budują sieci współpracy, pomagają odnaleźć się w gąszczu przepisów, które dla jednoosobowej pracowni mogą być no, ścianą nie do przebicia. Warto tutaj doprecyzować, bo przecież nasze dzisiejsze źródło wiedzy nie powstało w próżni. Dokument, na którym się opieramy, powstał właśnie dzięki Izbie Rzemieślniczej i Przedsiębiorczości w Białymstoku.
Zgadza się. I to w ramach projektu o bardzo dumnej i świetnie oddającej do wszystko nazwie. Zacytuję.
Adaptacyjność to jest kluczowe słowo w tym wszystkim. Prawda. To dobitnie dowodzi, że za tą piękną ideą zachowania tradycji idą wreszcie realne działania.
I fundusze. Pieniądze na wsparcie adaptacji tych mistrzów rzemiosła do nowych realiów biznesowych. Żeby świetny rzeźbiarz nie musiał być od razu geniuszem marketingu internetowego.
To wsparcie instytucjonalne zdejmuje z nich ciężar, z którym nie muszą i często nie potrafią sobie radzić sami. Pozwala im skupić się na tym, w czym są najlepsi. Na rzemiośle.
Powoli spinając klamrą całą naszą dzisiejszą rozmowę wyłania nam się z tego bardzo spójny i optymistyczny obraz. Optymistyczna wizja przyszłości polskiego rzemiosła, która opiera się z jednej strony na rosnącej świadomości ekologicznej nas wszystkich, konsumentów, a z drugiej na takim głębokim powrocie do autentyczności. Znurzenie plastikiem i byłej jakością robi swoje.
Zdecydowanie. Rzemieśnik staje się dziś wręcz ambasadorem odpowiedzialności, zrównoważonego rozwoju, a ten dawny kilometr zero to teraz supernowoczesny model biznesowy. Tak, ale zanim zakończymy, zostawiłabym nas z pewną nową, być może dość prowokacyjną ideą do przemyślenia.
Zamieniam się w słuch. Biorąc pod uwagę to, jak niezwykle skutecznie tradycyjne rzemiosło potrafiło się zaadaptować do nowoczesnych cyfrowych narzędzi, aby budować wokół siebie silne lokalne społeczności, być może w niedalekiej przyszłości to te wielkie, potężne, globalne marki będą musiały desperacko naśladować model rzemieślniczego kilometra zero. Tylko po to, by w ogóle przetrwać na zmieniającym się rynku.
To by było wręcz poetyckie odwrócenie ról. Wielkie korporacje udające lokalnych rzemieślników. Właśnie, więc jeśli hiperlokalność staje się tym nowym, ostatecznym luksusem naszych czasów, to warto się rozejrzeć wokół siebie.
Jakie unikalne rzemiosło z wieloletnią historią znajduje się w promieniu zalewie jednego kilometra od miejsca, w którym w tej chwili nas słuchacie i które, co bardzo prawdopodobne, było przez Was dotąd całkowicie ignorowane? Wspaniała myśl na koniec. Czas na własne odkrycia. Dziękuję za udział w naszej dzisiejszej analizie i za niezwykle ciekawą rozmowę.
Dziękuję również. Do usłyszenia.
=============================================
Materiał wypracowany w ramach projektu: „NOWE HORYZONTY RZEMIOSŁA – regionalny program zwiększenia adaptacyjności rzemiosła” nr FEPD.07.03-IP.01-0013/24.
Powstał w marcu 2026 r. w ramach instruktażu praktycznego w Zadaniu 1.3 „Promocja – marketing social media w budowaniu nowego wizerunku rzemiosła”.
Beneficjent: Izba Rzemieślnicza i Przedsiębiorczości w Białymstoku.
Treści opracowano w sposób neutralny dla płci (ZRKiM) oraz z uwzględnieniem zasad dostępności (ZRSiN)..
Projekt współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego Plus (EFS+) w ramach programu Fundusze Europejskie dla Podlaskiego 2021–2027
#FunduszeUE

Podnosimy standardy organizacji pracy w podlaskim rzemiośle!
Z ogromną satysfakcją informujemy o zakończeniu kolejnego etapu działań edukacyjnych w ramach projektu „NOWE HORYZONTY RZEMIOSŁA – regionalny program zwiększenia adaptacyjności rzemiosła” . Tym razem nasi uczestnicy wzięli udział w specjalistycznych warsztatach poświęconych uniwersalnym kompetencjom organizacyjnym w rzemiośle. Warsztaty odbyły się w dniach 21 marca i 24 marca 2026r.
Podczas intensywnych zajęć pracownicy organizacji rzemieślniczych zgłębiali kluczowe aspekty nowoczesnego zarządzania, w tym:
– Analizę kompetencji organizacyjnych (UKO) w kontekście Zintegrowanej Strategii Umiejętności 2030.
– Praktyczne metody oceny i walidacji kompetencji na stanowiskach pracy.
– Audyt stanowisk rzemieślniczych pod kątem ich optymalizacji i dostosowania do współczesnych wymogów.
Dlaczego to ważne? Podnoszenie kompetencji organizacyjnych to fundament zwiększania adaptacyjności podlaskich firm wobec dynamicznych zmian rynkowych i wyzwań Gospodarki 4.0. Poprzez lepszą organizację pracy nie tylko zwiększamy efektywność, ale przede wszystkim tworzymy przyjazne i nowoczesne miejsca pracy, atrakcyjne dla nowego pokolenia adeptów rzemiosła.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom za aktywny udział i wkład w budowanie przyszłości rzemiosła w naszym regionie!
Projekt współfinansowany z programu: Fundusze Europejskie dla Podlaskiego 2021-2027.
#FunduszeUE



